Meble Plus Rynek Mebli Produkcja Mebli

Pomysł na lokal

Nie ma to jak w domu
2009-11-13

Mariusz Diakowski, restaurator, właściciel dwóch dobrze prosperujących lokali w Warszawie, Dariusz Zaremba, prezes firmy Dajar, zajmującej się m.in. dostawą sprzętu kuchennego oraz Piotr Adamczyk, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów – to jakże zgrane trio pasjonatów gastronomii. Dzięki tej trójce restauracja Stary Dom, otwarta 6 czerwca 2009 roku, była z góry skazana na sukces.


Czy w Warszawie jest jeszcze miejsce na nowe restauracje? Odpowiedź wydaje się dość oczywista. Jak najbardziej. Potwierdzają to słowa Mariusza Diakowskiego, warszawskiego restauratora, który pomimo zarządzania dwoma lokalami – Zielnik Cafe i PAPU – postanowił, do spółki z aktorem Piotrem Adamczykiem i Dariuszem Zarembą, prezesem firmy Dajar, otworzyć kolejną restaurację, Stary Dom.
– Moim zdaniem Mokotów jest nadal pustynią gastronomiczną. W centrum Warszawy wygląda to zupełnie inaczej. Tam potykam się o knajpę co krok, widzę jak ciasno jest pod tym względem na Starym Mieście. Gorzej jest z takimi dzielnicami, jak wymieniony już Mokotów, Żoliborz czy Wilanów – mówi restaurator.
O sile tych słów świadczy również fakt, że pozostałe dwa lokale Mariusza Diakowskiego znajdują się w pobliżu Starego Domu.
– Postanowiłem, że warto tam zainwestować. Stary Dom jest położony 100 metrów od Zielnika, a ten o jakieś 500 metrów od restauracji PAPU. Po prostu widziałem, że dwóch istniejących knajpach siedzą tłumy, i że warto w tym miejscu otworzyć kolejny lokal. Korzyści jest zresztą więcej, np. zaopatrzeniowiec jest jeden a knajpy trzy. I choć wszystkie są blisko siebie każda jest pełna gości – mówi Mariusz Diakowski.
Nie oznacza to wcale, że postanowił on powielać sprawdzone pomysły.
– Co ciekawe udało się otworzyć lokal o zupełnie innym profilu. Zielnik, 88 m2, jest doskonałym miejscem na szybki lunch lub romantyczną kolację – w obecności do 25 osób w każdej z sal. Restauracja PAPU, mimo, że już dwa razy większa, uniemożliwia pomieszczenie więcej niż 100 osób w jednym pomieszczeniu. Udało się nam znaleźć w pobliżu lokal, którego powierzchnia pozwala na rozmieszczenie ponad 300 osób na czterech, zróżnicowanych charakterem salach i tam właśnie stworzyliśmy Stary Dom – mówi restaurator. – Całoroczna oranżeria, antresola na piętrze, VIP room i duża sala stworzyły kompletnie odmienny charakter lokalu, inna grupa docelowa, nieco bardziej biesiadny charakter, muzyka na żywo. Stąd również kuchnia polska, która może dość przaśna, jednak bliższa sercu i podniebieniu najszerszej grupy docelowej. Nie chcieliśmy postawić wyłącznie na kuchnię włoską, hiszpańską lub francuską – ta nisza jest zbyt wąska by zapełnić lokal o tak wielkiej powierzchni – dodaje.
Faktem jest, że kuchnia polska trafia u nas do największej liczby gości jednak w Starym Domu rodzime dania przygotowuje się i serwuje w szczególny sposób – bezpośrednio przez kucharzy, na oczach gości w starym, dobrym, już wręcz nieosiągalnym wydaniu. Można tam zjeść prawdziwego tatara przygotowywanego bezpośrednio przy stoliku przez szefa kuchni, autentyczne domowe potrawy w najlepszym wydaniu: schabowego z ręcznie tartą bułką domowej roboty, pyzy z dziurką, flaczki, zawiesistą kwaśnicę czy golonkę peklowaną na miejscu przez 24 godziny.
– Na pewno nie zabraknie tu również klarownych nóżek, ozorków w galarecie – przednich do wszelakich wódek, domowych kotletów mielonych, żurku i kwaśnicy. Także krem z białych warzyw, barszcz czerwony z krokietem. Wszystko tradycyjne dobre i polskie – idealne na wesele, na spotkanie przy kieliszku wódki oraz na spotkanie w kręgu rodzinnym, bo i babcia znajdzie coś dla siebie, a i dziadkowi łatwiej będzie zamówić kaczkę z modrą kapustą niż tagliatelle w oliwie truflowej – mówi Mariusz Diakowski.
Choć w Starym Domu dominuje kuchnia polska miłośnicy innych smakołyków również znajdą w tej restauracji coś dla siebie.
– W naszej karcie nie brakuje akcentów kuchni śródziemnomorskiej. Ponadto, codziennie są co najmniej 3 dania z poza karty – przeważnie potrawy, które nawiązują albo do sezonu albo do zdobytego danego dnia produktu na rynku, np. antrykot wołowy z argentyńskiej wołowiny. Jeśli na rynku pojawiły się pierwsze szparagi mamy je natychmiast w oferciei, jeśli przyszedł czas na nowalijki mamy wszystkie dostępne na targu. Poza tym częściowo zmieniamy kartę menu średnio raz na półtora miesiąca. Tym się wyróżniamy od lokali o podobnym charakterze gdzie jadłospis nie zmienia się latami. W tym aspekcie jesteśmy zupełnie inni – wyznaje Mariusz Diakowski.

Menu dostępne dla każdego
Właściciele Starego Domu podjęli – jak się wydaje i co pokazują pierwsze miesiące działalności – bardzo słuszną decyzję odnośnie cen serwowanych potraw.
– Ceny dań zaczynają się już od 9 zł za barszcz z krokietem a kończą na 33 złotych za żeberka bejcowane miodem lipowym podane na solidnej dębowej desce, które z uwagi na pokaźnych rozmiarów porcję, mało kto potrafi zjeść do końca – tłumaczy Mariusz Diakowski.
Wszystkie elementy składowe restauracji, a więc rodzaj kuchni, atmosfera, logistyka i polityka cenowa zostały już na samym początku tak zaplanowane by przyciągać jak największą rzeszę gości. Zadanie to było o tyle utrudnione, że Stary Dom powstał w miejscu istniejącego od ponad 30 lat lokalu.
– W tej skali – gdy lokal ma razem z zapleczem 800 m2 – nie możemy pozwolić sobie na odrzucenie kogokolwiek i nie uwzględnienia jakiejkolwiek grupy docelowej. Musieliśmy też zwrócić uwagę na to, kto był klientem lokalu istniejącego wcześniej. Gościniec Opolski, bo tak się nazywał, kojarzony był z restauracją z poprzedniej epoki, ale to właśnie tam podjeżdżały autokary, to właśnie tam skupiała się wierna, lokalna klientela. Udało się nam zatrzymać dotychczasowych bywalców. Być może dzięki rozsądnej polityce cenowej, polskiej kuchni w najlepszym wydaniu i niezobowiązującej, biesiadnej atmosferze panującej na Puławskiej 104/106. Widzimy, że nadal przychodzą, często z młodszym pokoleniem. Są pozytywnie zaskoczeni ciepłym, domowym wizerunkiem lokalu, o który osobiście we trójkę zadbaliśmy wraz ze sztabem architektów. Setki zdjęć, puchatych poduszek, kanapy, motywy kwiatów, niezliczone lampy i żyrandole. Stary Dom jest restauracją przytulną, a z pozoru takich wiele. Tym, co wyróżnia ją spośród innych jest to, że została zaplanowana według najnowocześniejszych wzorców, z dbałością o każdy nawet najdrobniejszy szczegół. Jak widać klienci docenili starania restauratorów.
– Oprócz przejętej z Gościńca grupy wiernych gości udało nam się w ciągu trzech miesięcy zbudować taki lokal, w którym w piątek, sobotę i niedzielę – czyli w dniach, w których z uwagi na weekendowe wyjazdy warszawiaków większość lokali jest pusta – u nas nie ma wolnych miejsc. Mamy niezliczone imprezy rodzinne, chrzciny, urodziny dziadka, stypy, wesela a dzięki dobremu rozłożeniu sal każde z powyższych wydarzeń może się toczyć równolegle. Dzięki temu, że zastosowaliśmy nowoczesne rozwiązania związane z nagłośnieniem każda z sal ma możliwość wyboru nie tylko natężenia dźwięku, ale również jego formy. W jednym pomieszczeniu może trwać konferencja, w drugim grać muzyka na żywo, a w trzecim muzyka z CD. Nie ma żadnego problemu. Już w fazie projektu planowaliśmy osobne obwody elektryczne i nagłośnieniowe dla każdej z sal osobno – mówi restaurator.

Wojciech Napora
fot. Bartosz Jarosz, Active Design

Tekst w całości można przeczytać w papierowym wydaniu Restauratora 11-12/2009

Mariusz Diakowski (na zdjęciu pierwszy z lewej) z gastronomią związał się ponad dziesięć lat temu. Jego pierwszą restauracją był Zielnik Cafe, idealne miejsce na spotkania w gronie przyjaciół, lunch biznesowy, kameralną kolację. Chlubą Zielnika jest autorska kuchnia Magdy Gessler i Mariusza Diakowskiego. W 2005 roku powstała restauracja PAPU, gdzie w miłej atmosferze serwuje się potrawy kuchni polskiej. W czerwcu 2009 roku postanowił razem z Piotrem Adamczykiem (na zdjęciu w środku), aktorem i Dariuszem Zarembą (na zdjęciu pierwszy z prawej), prezesem firmy Dajar otworzyć kolejną restaurację, największą jak dotychczas, Stary Dom. – Połączyła nas miłość do włoskiej, familijnej atmosfery w restauracji, chęć podejmowania gości oraz brak kompromisów, gdy mowa o jakości potraw – mówi.


 

 

 

 

 

 

Restauracja Stary Dom
• właściciel – Mariusz Diakowski, Piotr Adamczyk, Dariusz Zaremba
• szef kuchni – Andrzej Markowski
• adres: 02-620 Warszawa
ul. Puławska 104/106
tel.: +48 22 646 42 08
fax: +48 22 646 42 09 www.restauracjastarydom.pl
e-mail: info@starydom.info


A la carte

Menu w restauracji Stary Dom zostało tak skonstruowane by trafiało w gusta jak największej liczby klientów. W karcie dominują więc dania kuchni polskiej, przygotowywane w szczególny, autentyczny i tradycyjny sposób. Również ceny zachęcają do odwiedzenia Starego Domu. Już za 12 złotych można zjeść rosół z makaronem. Nie brakuje także innych tradycyjnie polskich zup. Żurek dosmaczony grzybami (21 zł), Krem z białych warzyw (19 zł) czy Kwaśnica (16 zł) to tylko niektóre z nich. Z dań gorących na szczególną uwagę zasługują specjały: Kaczka pieczona z pampuchami i modrą kapustą oraz Gicz cielęca zawinięta w liść kapusty z ziemniaczanym puree i warzywami z wody. Warto również skosztować Dorsza jak nad polskim morzem (24 zł), Żeberka z pieca – porcja pokaźnych rozmiarów ledwo się mieści na dębowej desce (33 zł) czy autentycznego kotleta schabowego (23 zł). Miłośnicy innych niż polska kuchni także znajdą w Starym Domu coś dla siebie, np. Tagliatelle z grzybami i siekaną pietruszką (23 zł). Na deser godne polecenia są Sernik domowy (19 zł), Mazurek kajmakowy lub czekoladowy (18zł) oraz Tort bezowy migdałowy lub pistacjowy (21 zł).


 


 

Komentarze
Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj komentarz bądź pierwszy.

tytuł


treść komentarza


Imię i Nazwisko (lub pseudonim)


E-mail


SPA BUSINESS DOMY DREWNIANE Łazienka Salon i Sypialnia Meble Plus Najlepiej Sprzedawane PROJEKTY DOMÓW Podłogi i Ściany PRODUKCJA MEBLI restaurator RYNEK MEBLI Świat Łazienek i Kuchni Świat Alkoholi Urządzamy Łazienki Drinki Urządamy Kuchnie Wybieramy Meble i Dekoracje Wybieramy Meble i Dekoracje Wybieramy Oświetlenie
Strona głównaPrenumerataReklamaArchiwumO nasRedakcja

Copyright by Publikator Sp. z o.o. 2018, webmaster: webpublikator.com.pl
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego portalu. Więcej o plikach cookies w regulaminie.

Publikator Sp. z o.o. z siedzibą w Białymstoku, 15-425 przy ul. Cieszyńska 3a, wpisaną do rejestru przedsiębiorców
prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Białymstoku XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego
nr KRS 0000084741, kapitał zakładowy 220.000 zł, NIP: 542-021-03-91

0.016112